Sywoterapia, jest jedną z form terapii zajęciowej, podczas której obcuje się z naturą – drzewami i krzewami, inną jej formą jest np. talasoterapia, czyli terapia morzem. Terapia zajęciowa to forma terapii przez zajęcie, najczęściej zalecana jest dla osób przewlekle chorych, ale nie tylko. Na ogół z Terapii Zajęciowej korzystają osoby niepełnosprawne umysłowo oraz osoby po udarach, wypadkach, osoby, które muszą się przekwalifikować np. ze względu na utratę kończyny, ale także osoby z depresją, anoreksją, osoby ze stwardnieniem rozsianym. Chwila! Tak, wymieniać mogę tak jeszcze godzinę, bo jako naturoterapeuta i terapeuta zajęciowy ze skromnym doświadczeniem, wiem, że terapia zajęciem jest idealna dla każdego.

Sylwoterapia polega na kontakcie z drzewami i krzewami, przebywaniu z nimi np. podczas spaceru lub też na bliżej formie kontaktu – dotykaniu rośliny, przytulaniu się do niej. Istotny tu jest aspekt związany z głębokim oddychaniem, relaksem, aromaterapią (zapachy drzewa – jego olejki eteryczne i inne zapachy wydzielane przez różne części rośliny, jeżeli grzeszę nieznajomością botaniki, to przepraszam), terapią dźwiękiem (szum drzew, śpiew ptaków). Wg specjalistów każde z drzew ma specyficzne działanie na człowieka, np. Jodła ma pozytywny wpływ na wzrost odporności, zwłaszcza dróg oddechowych, natomiast Kasztanowiec ma wpływ na poprawę nastroju i pomaga w zasypianiu, oraz wspiera układ krążenia, zwłaszcza w przypadku kończyn dolnych. [1]

W Wikipedii możemy przeczytać, iż jest to pseudoterapia, no tak można mieć takie podejście, ale to chyba już każdy indywidualnie musi wewnątrz siebie rozstrzygnąć. Wprawdzie nie łykamy tabletki ani nie poddajemy się zabiegowi przy użyciu lekarza, tylko robimy coś tak zapomnianego, ja kontakt z naturą. A kontakt z naturą jest terapią. Spacerując po lecie jednocześnie zażywamy tlenoterapii, aromaterapii, terapii dźwiękiem i terapii ruchem.

Ponad wszystkie inne terapie, terapię zajęciem wysuwam na pierwszy plan w zakresie tego, co może zrobić dla siebie każdy z nas. Możemy znaleźć sobie zajęcie, które nas wciągnie bez reszty  – na zaprzyjaźnionej stronie HOLUM Terapie Naturalne napisałam na ten temat nieco więcej 🙂 i pozwoli nam przez chwilę zatracić się w zajęciu i nie myśleć o kłopotach dnia codziennego. A niemyślenie nas uzdrawia!

Nikogo absolutnie tym wpisem nie namawiam do łamania ustalonych ostatnio na czas epidemii reguł, tj. do wychodzenia z domu. Jeżeli mamy własne drzewo lub idziemy z psem, tudzież do sklepu/pracy/apteki i jakieś drzewo miniemy możemy skorzystać z jego dobrodziejstw  Gdy skończy się czas wirusa, to możemy na przywitanie z naturą podejść do drzewa i przytulić się, lub po prostu dotknąć.

Drzewa mają w sobie historię i wiedzę, są obserwatorami. Drzewa są mądre! Czy wiesz, że drzewa komunikują się ze sobą? ostrzegają wzajemnie przed zagrożeniami? Ekolog Suzanne Simard przez ponad 30 lat bada drzewa i w czasie swej kariery zawodowej odkryła, iż komunikują się one ze sobą i często robią to nawet na duże odległości. Nie będę Ci o tym opowiadała, bo lepiej zrobi to sama Suzan, dlatego zachęcam, obejrzyj jej wykład podczas TED, i dowiedz się co ukrywa las. Jak twierdzi Susan w prezentacji na TED „Las to znacznie więcej niż to, co widzisz”